Przejdź do treści

Fakt: Napis „Light” lub „Fit” nie oznacza, że produkt jest zdrowym wyborem

Mit: Reklamowane produkty „Light” lub „fit” są zawsze zdrowe

dr Joanna Pieczyńska, prof. UMW

Katedra i Zakład Dietetyki i Bromatologii UMW

W skrócie

Hasła „Fit”, „Light” nie gwarantują, że produkt jest zdrowy. Przy wyborze żywności warto kierować się jej składem i wartością odżywczą, a nie reklamą.

Fakt: Napis „Light” lub „Fit” nie oznacza, że produkt jest zdrowym wyborem

Określenia takie jak „Light”, „Fit”, „bez dodatku cukru” czy „o obniżonej zawartości tłuszczu” mogą zwracać uwagę na konkretną cechę produktu, ale nie opisują całej jego wartości odżywczej. „Light” jest regulowanym oświadczeniem żywieniowym i może wskazywać na rzeczywistą różnicę w składzie produktu, nie oznacza jednak, że produkt jest korzystniejszy pod każdym względem. Dlatego warto oceniać cały produkt, a nie tylko hasło widoczne na opakowaniu lub w reklamie. Samo określenie „fit” nie daje natomiast podstaw do uznania produktu za zdrowszy.


Co warto sprawdzić zamiast hasła na opakowaniu?

Przede wszystkim tabelę wartości odżywczej i wykaz składników. W zależności od rodzaju produktu warto zwrócić uwagę m.in. na jego wartość energetyczną oraz zawartość węglowodanów (szczególnie cukrów), tłuszczów nasyconych, soli, błonnika i białka.

Porównując podobne produkty, warto korzystać przede wszystkim z wartości podanych w przeliczeniu na 100 g lub 100 ml. Ułatwia to ocenę różnic między nimi niezależnie od wielkości porcji wskazanej przez producenta.

Znaczenie mają również wielkość rzeczywiście spożywanej porcji, częstotliwość spożycia i miejsce danego produktu w całym sposobie żywienia.

Czy „bez dodatku cukru” oznacza, że produkt nie zawiera cukrów?

Określenie „bez dodatku cukru” oznacza, że do produktu nie dodano cukrów prostych, dwucukrów ani innych środków spożywczych zastosowanych ze względu na ich właściwości słodzące. Produkt może jednak zawierać naturalnie występujące w nim cukry.

Zastąpienie cukru substancjami słodzącymi może zmienić skład produktu, ale samo w sobie nie przesądza o jego ogólnej wartości żywieniowej.

Dlaczego reklama może zmieniać naszą ocenę produktu?

Hasła odnoszące się do korzystnych cech żywności, jak „Light” czy „Fit” mogą sprawić, że cały produkt będzie postrzegany jako zdrowszy. To tzw. efekt „zdrowotnej aureoli” – jedna pozytywnie odbierana cecha wpływa na ocenę produktu jako całości.

W reklamie takie wrażenie mogą dodatkowo wzmacniać zdjęcia, kolory, sposób prezentacji produktu czy skojarzenia ze zdrowiem, aktywnością fizyczną lub szczupłą sylwetką. W efekcie konsument może skupić się np. na informacji „mniej tłuszczu” czy „bez dodatku cukru”, poświęcając mniej uwagi pozostałym cechom produktu. Podobnie jest w przypadku informacja o wysokiej zawartości białka ” protein”, która odnosi się do konkretnej cechy produktu i nie przesądza o jego całej wartości odżywczej. Badania nad sposobem postrzegania żywności pokazują, że wyeksponowanie białka na opakowaniu lub w nazwie może powodować, że konsumenci przypisują produktowi również inne korzystne właściwości.

Skąd wziął się mit?

Określenia takie jak „light”, „fit”, „protein” czy „bez dodatku cukru” łatwo kojarzą się ze zdrowym stylem życia. W internecie skojarzenie to wzmacniają atrakcyjne zdjęcia, krótkie hasła, rekomendacje influencerów oraz przekaz łączący produkt ze zdrowiem, aktywnością fizyczną lub określonym wyglądem. Taki uproszczony przekaz jest łatwiejszy do zauważenia i zapamiętania niż pełna informacja o składzie produktu. Dlatego pojedyncza korzystna cecha może zacząć być traktowana jako informacja o jakości całego produktu.

Jako dietetyk przestrzegam przed uleganiem reklamie, ponieważ obniżenie zawartości tłuszczu lub kalorii producenci często rekompensują zwiększoną ilością cukrów, sodu oraz syntetycznych dodatków i zagęszczaczy. Badania pokazują, że znaczna część promowanej w sieci żywności dietetycznej to w rzeczywistości produkty wysokoprzetworzone o niskiej wartości odżywczej, a internetowy marketing suplementów i przekąsek na odchudzanie bywa nierzetelny lub wręcz zafałszowany ukrytymi składnikami. Ponadto etykieta „Fit” wywołuje złudne poczucie bezpieczeństwa, co w praktyce skłania do zjadania większych porcji, dlatego zawsze należy weryfikować pełny skład i tabelę wartości odżywczej, a nie bezkrytycznie wierzyć hasłom reklamowym.

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z cukrzycą i insulinoopornością, ponieważ określenie „bez cukru” nie oznacza, że produkt nie zawiera węglowodanów, ani że nie wpływa na glikemię. Osoby z chorobami przewodu pokarmowego powinny uważać na produkty „Light” zawierające zamienniki cukru, np. poliole, które w większych ilościach mogą powodować wzdęcia i biegunkę. Z kolei produkty „Protein” nie zawsze są dobrym wyborem dla osób z chorobami nerek – ilość i źródło białka powinny być dostosowane do ich stanu zdrowia i zaleceń specjalisty.

Najczęstszym błędem jest ocenianie produktu na podstawie hasła „Fit”, „Light” czy „protein”, zamiast sprawdzenia jego rzeczywistego składu i wartości odżywczej. Przykładowo pacjent wybiera „Light” majonez, zakładając, że jest niskokaloryczny, „proteinowy” baton jako zdrową przekąskę, mimo wysokiej zawartości cukru lub tłuszczu, albo płatki „Fit”, które zawierają znaczne ilości cukrów dodanych. Dlatego warto czytać tabelę wartości odżywczej i skład produktu oraz oceniać go w kontekście całej diety, a nie tylko na podstawie hasła umieszczonego na opakowaniu.

Produkty reklamowane jako „Fit” mogą paradoksalnie utrudniać kontrolę masy ciała, jeśli dają poczucie, że można jeść ich więcej bez konsekwencji. W praktyce spotykam np. osoby, które zamiast zwykłego batonika wybierają „Fit” baton proteinowy, ale zjadają dwa, albo dodają do śniadania dużą porcję „Fit” granoli, masła orzechowego i suszonych owoców, nie uwzględniając ich wysokiej wartości energetycznej. Zdarza się też, że produkty „Fit” stają się podstawą diety, wypierając mniej przetworzone produkty, takie jak warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe czy naturalne źródła białka. Ostatecznie o efektach dla zdrowia i masy ciała decyduje cały sposób żywienia, a nie określenie umieszczone na opakowaniu.

dr Joanna Pieczyńska, prof. UMW

Pytania i odpowiedzi

Określenie „Light” może odnosić się do innej cechy produktu niż jego wartość energetyczna. Należy sprawdzić, czego dokładnie dotyczy oznaczenie.

Tak. Może zawierać cukry naturalnie występujące w jego składnikach.

Nie zawsze. Oceniając produkt, należy uwzględnić jego cały skład oraz sposób i częstotliwość spożywania.

Jest to jedna z cech produktu. Nie zastępuje oceny jego całej wartości odżywczej.

Tak. Tabela wartości odżywczej i wykaz składników pozwalają ocenić produkt pełniej niż pojedyncze hasło reklamowe.

Bibliografia

  1. 1. Kaur A, Scarborough P, Rayner M. A systematic review, and meta-analyses, of the impact of health-related claims on dietary choices. Int J Behav Nutr Phys Act. 2017;14:93..http://linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S0264410X24011551

  2. 2. Oostenbach LH, Slits E, Robinson E, Sacks G. Systematic review of the impact of nutrition claims related to fat, sugar and energy content on food choices and energy intake. BMC Public Health. 2019;19:1296. https://doi.org/10.1016/j.advnut.2024.100265

  3. 3. Talati Z, Pettigrew S, Neal B, Dixon H, Hughes C, Kelly B, Miller C. Consumers’ responses to health claims in the context of other on-pack nutrition information: a systematic review. Nutr Rev. 2017;75(4):260–273.

    https://doi.org/10.1016/j.cell.2018.08.041

  4. 4. Fernan C, Schuldt JP, Niederdeppe J. Health Halo Effects from Product Titles and Nutrient Content Claims in the Context of “Protein” Bars. Health Commun. 2018;33(12):1425–1433. https://doi.org/10.1038/s41591-019-0626-9

  5. 5. McKeon GP, Hallman WK. Front-of-Package Protein Labels on Cereal Create Health Halos. Foods. 2024;13(8):1139.

    https://doi.org/10.1097/CCM.0000000000005580

  6. 6. Denniss E, Lindberg R, McNaughton SA. Quality and accuracy of online nutrition-related information: a systematic review of content analysis studies. Public Health Nutr. 2023;26(7):1345–1357.

    https://linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S0165587622000258

dr Joanna Pieczyńska, prof. UMW

Katedra i Zakład Dietetyki i Bromatologii UMW

Technolog żywności i dietetyk kliniczny, specjalista psychodietetyki

Dowiedz się więcej

Najnowsze wpisy

Zobacz wszystkie