Przejdź do treści

Fakt: Przeziębienie i grypę wywołują wirusy, nie zimno

Mit: Zimno wywołuje przeziębienie i grypę

dr Kamila Ludwikowska

Katedra i Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW

W skrócie

Przeziębienie i grypę wywołują wirusy, nie mróz ani wiatr. Niska temperatura może jednak osłabiać naturalną ochronę błony śluzowej nosa, a zimą częściej spotykamy się w zamkniętych, słabiej wietrzonych pomieszczeniach. Te warunki mogą ułatwiać przenoszenie wirusów. Zimno może więc pośrednio sprzyjać zakażeniom, ale samo ich nie wywołuje.

Fakt: Zimno nie powoduje przeziębienia ani grypy

Żeby doszło do przeziębienia lub grypy, potrzebny jest kontakt z wirusem. Samo wychłodzenie nie jest przyczyną zakażenia. Można zmarznąć i nie zachorować, a infekcja może pojawić się także latem. Ważne jest więc rozróżnienie między bezpośrednią przyczyną choroby a warunkami, które mogą ułatwiać przenoszenie wirusów lub wpływać na obronę organizmu.

Dlaczego zimą infekcji jest więcej?

Zimą częściej spotykamy się z innymi w zamkniętych, słabiej wietrzonych pomieszczeniach. Jeśli przebywa w nich osoba zakażona, wirus ma więcej okazji do przenoszenia się na kolejne osoby. Znaczenie ma także długość i bliskość kontaktu – dłuższy pobyt z osobą zakażoną w niewielkim, słabo wentylowanym wnętrzu zwiększa ryzyko zakażenia.

Znaczenie mają również temperatura i wilgotność powietrza. Dla części wirusów warunki typowe dla zimy sprzyjają utrzymywaniu zakaźności i rozprzestrzenianiu się. Nie działa to jednak tak samo w przypadku każdego wirusa i w każdym klimacie. Grypa na półkuli północnej zwykle występuje częściej w chłodniejszej części roku, podczas gdy inne wirusy mogą mieć inny rytm występowania. Znaczne ograniczenie krążących wirusów odpowiedzialnych za infekcje dróg oddechowych w czasie pandemii COVID-19 i związanych z nią restrykcji na jakiś czas zaburzyło ten naturalny rytm i po poluzowaniu restrykcji, wirusty typowi „zimowe” jak RSV miały swoje apogeum latem.

Jak chłodne powietrze wpływa na drogi oddechowe?

Nos i błona śluzowa górnych dróg oddechowych stanowią jedną z pierwszych barier ochronnych organizmu. Badania wskazują, że niska temperatura może osłabiać część naturalnej ochrony błony śluzowej nosa przed wirusami. Oznacza to, że po kontakcie z wirusem warunki panujące w drogach oddechowych mogą mieć znaczenie dla rozwoju zakażenia.

Nie oznacza to, że każda osoba wystawiona na chłód staje się automatycznie bardziej podatna na infekcję. Na ryzyko zachorowania wpływa wiele czynników, m.in. ilość wirusa, z którą mamy kontakt, czas spędzony z osobą zakażoną, wiek i ogólny stan zdrowia. Temperatura jest tylko jednym z elementów i na jej podstawie nie da się przewidzieć, czy ktoś zachoruje.

Odpowiedni ubiór zimą jest ważny ze względu na komfort i ochronę przed nadmiernym wychłodzeniem, ale nie stanowi bariery przed wirusami. Brak czapki czy krótki pobyt na mrozie sam w sobie nie wywołuje przeziębienia ani grypy.

Jak zmniejszyć ryzyko zakażenia?

Ryzyko zakażenia zmniejszają przede wszystkim szczepienia i działania ograniczające przenoszenie wirusów. Pomagają wietrzenie pomieszczeń, mycie rąk, unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi oraz pozostawanie w domu w czasie ostrej infekcji. Wietrzenie pomieszczeń nie daje pełnej ochrony, ale pomaga zmniejszyć stężenie cząstek zakaźnych w pomieszczeniu. W przypadku wielu czynników wywołujących infekcje dróg oddechowych i chi powikłania, t.j. grypa, COVID-19, RSV, krztusiec, czy pneumokoki – ważnym elementem profilaktyki są szczepienia. Nie zapewniają stuprocentowej ochrony przed zachorowaniem, ale znacznie zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu. Szczepienie pozwala uniknąć szpitala i długotrwałych następstw chorób zakaźnych,


Skąd się wziął mit?

Mit ma proste źródło: zimą jest chłodno i właśnie wtedy częściej chorujemy, więc łatwo połączyć te dwa zjawiska. Działa też pamięć – jeśli ktoś zmarzł, a dzień później dostał kataru, naturalnie uznaje te wydarzenia za powiązane. Przekonanie utrwala również język: mówimy „przeziębiłem się”, „zawiało mnie” czy „zmarzłem i się rozchorowałem”.

Przeziębienie i grypa są chorobami zakaźnymi: bez kontaktu z wirusem nie zachorujemy, nawet marznąc. To nie znaczy, że temperatura jest bez znaczenia – działa jednak na trzech różnych poziomach, których nie należy mieszać.

Pierwszy to sam wirus. W eksperymentach na świnkach morskich grypa przenosiła się drogą powietrzną najlepiej w 5°C i przy suchym powietrzu, a w 30°C praktycznie się nie szerzyła (PLoS Pathogens 2007). Nowsze pomiary pokazują jednak, że zakaźność wirusa w wydychanych kropelkach spada bardzo szybko, w ciągu minut, i po 20 minutach jest podobna przy wilgotności 40% i 90% (PNAS 2022).

Drugi poziom to środowisko i nasze zachowania. Zimą przebywamy w zamkniętych, ogrzewanych, często słabo wietrzonych pomieszczeniach — w krajach o klimacie umiarkowanym ludzie spędzają w nich ponad 85% czasu, a kontakty zagęszczają święta i rok szkolny (EMBO Molecular Medicine 2022). Skala tego efektu bywa większa niż samej pogody: w analizie 409 miast temperatura wyjaśniała 2,4% zmienności zakaźności SARS-CoV-2, a restrykcje i zachowania — 13,8% (Nature Communications 2021).

Trzeci poziom to gospodarz. Nabłonek nosa pracuje w temperaturze niższej niż wnętrze ciała i po wejściu z mrozu ochładza się dodatkowo o kilka stopni; w ludzkich komórkach i wycinkach błony śluzowej takie ochłodzenie zmniejszało wydzielanie „obronnych” pęcherzyków o 41,9% i pogarszało blokowanie rinowirusów (Journal of Allergy and Clinical Immunology 2023). To jednak wyniki laboratoryjne, nie kliniczne. Gdy w dawnym badaniu ochotników zakażano rinowirusem (wirusem odpowiedzialnym za przezięnbienie) i wychładzano w 4°C, ekspozycja na zimno nie zwiększyła ani podatności na zakażenie, ani ciężkości choroby (NEJM 1968). Sezonowość też nie jest wyłącznie „termiczna”: w tropikach szczyty grypy przypadają często na miesiące najwilgotniejsze i deszczowe – to też warunki, kiedy ludzie spędzają więcej czasu w pomieszczeniach ale z innych powodów niż mróz (PLOS Pathogens 2013).

Czynniki zakłócające (confounding factors) to inne zjawiska powiązane jednocześnie z pozorną przyczyną i skutkiem: na przykład zimą zarówno spada temperatura, jak i częściej przebywamy blisko siebie w zamkniętych pomieszczeniach, dlatego częstsza grypa podczas chłodów nie dowodzi, że wywołuje ją zimno, podobnie jak większa sprzedaż lodów i liczba utonięć latem nie oznaczają, że jedzenie lodów powoduje utonięcia.

Praktyczny wniosek: czapka i szalik dają komfort i mogą zmniejszać dolegliwości nosa, ale nie zastępują ochrony przed wirusem. Nie ma badań pokazujących, że samo zmarznięcie wywołuje infekcję. Działają: szczepienie, mycie rąk, wietrzenie pomieszczeń i unikanie bliskiego kontaktu z chorymi.

Dr Kamila Ludwikowska

Najczęściej zadawane pytania

Nie. Do przeziębienia lub grypy potrzebny jest kontakt z wirusem.

Tak. Sam pobyt na chłodzie nie powoduje infekcji. Ubiór warto dostosować do temperatury i aktywności.

Tak, ale zależność nie jest prosta. Wpływ temperatury i wilgotności różni się w zależności od wirusa, klimatu i warunków środowiskowych.

Tak. Wymiana powietrza pomaga zmniejszać stężenie cząstek zakaźnych, zwłaszcza tam, gdzie przez dłuższy czas przebywa wiele osób.

Tak. Szczepienia zmniejszają przede wszystkim ryzyko ciężkiego przebiegu grypy i jej powikłań.

Bibliografia

  1. [1] Shang X. i wsp. (2026). Climatic factors drive global viral respiratory infections with regional heterogeneity: A systematic review and meta-analysis. Environment International, 208, 110120.

    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0160412026000784

  2. [2] Hyrkäs-Palmu H., Hugg T.T., Jaakkola J.J.K., Ikäheimo T.M. (2025). The influence of weather and urban environment characteristics on upper respiratory tract infections: a systematic review. Frontiers in Public Health, 13, 1487125.

    https://www.frontiersin.org/journals/public-health/articles/10.3389/fpubh.2025.1487125/full

  3. [3] Alqarni Z., Rezgui Y., Petri I., Ghoroghi A. (2024). Viral infection transmission and indoor air quality: A systematic review. Science of the Total Environment, 923, 171308.

    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0048969724014475

  4. [4] Huang D., Taha M.S., Nocera A.L., Workman A.D., Amiji M.M., Bleier B.S. (2023). Cold exposure impairs extracellular vesicle swarm-mediated nasal antiviral immunity. Journal of Allergy and Clinical Immunology, 151(2), 509–525.e8.

    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0091674922014233

  5. [5] Li Y. i wsp. (2019). Global patterns in monthly activity of influenza virus, respiratory syncytial virus, parainfluenza virus, and metapneumovirus: a systematic analysis. The Lancet Global Health, 7(8), e1031–e1045.

    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2214109X19302645

  6. [6] Yegorov S. i wsp. (2026). Effectiveness of influenza vaccination to prevent severe disease: a systematic review and meta-analysis of test-negative design studies. Clinical Microbiology and Infection, 32(2), 219–229.

    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1198743X25004744

dr Kamila Ludwikowska

Katedra i Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW

Dr n. med. Kamila Ludwikowska – specjalistka pediatrii i chorób zakaźnych, Prodziekan ds. Rozwoju i Innowacji Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz zastępca dyrektora ds. medycznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Dowiedz się więcej

Najnowsze wpisy

Zobacz wszystkie